Jogger.pl


Dziś mija dokładnie 13 lat od kiedy Jogger.pl po raz pierwszy pojawił się w internecie. Wtedy jeszcze na znalezionym w sieci skrypcie, surowy, w klimacie wczesnego internetu. Niestety jest to również dzień, w którym musimy się również pożegnać.

Jogger.pl miał swoje lepsze oraz gorsze lata. W pewnym okresie było to miejsce, w którym przewinęło się mnóstwo interesujących ludzi. Wymienialiśmy się pomysłami, dyskutowaliśmy na trudne tematy i tworzyliśmy zrębki wczesnego polskiego internetu. Niestety nic co dobre nie trwa wiecznie, co zauważyli już wielokrotnie ludzie, którzy przenieśli się z Joggera na inne platformy.

Jak zapewne wszyscy już zauważyliście, serwis od dłuższego czasu jest w stanie umierającym. Kod źródłowy nie jest już w żaden sposób aktualizowany ani modyfikowany, a jakiś czas temu przestała również działać ReCaptcha. Niestety żaden z nas nie może już poświęcić więcej czasu i energii na dalszy rozwój tego serwisu. Ze względu na dużą ilość danych prywatnych i osobistych, nie jesteśmy również gotowi na sprzedanie serwisu lub oddanie go komuś do dalszego prowadzenia.

Serwis zostanie ostatecznie wyłączony na początku kwietnia. Pamiętajcie, żeby wyeksportować swoje dane, inaczej nie będziemy odpowiadać za to, żeby pozostały dostępne.

Dziękujemy wam za wspólne lata.
Robert "Sparrow" Wróbel i Michał "D4rky" Matyas


Komentarze RSS

  1. Buuu… :-(

  2. Dzięki za te lata - pewnie dla mnie i dla wielu osób był to kawał historii Internetu...

    Farawell...

  3. Przykra sprawa. Nie lekceważę jej. W poniedziałek o 15 odniosę się do niej publicznie na konferencji prasowej.

    A tak serio, to smutek wielki :(

  4. Dzięki wielkie za kawał dobrej roboty.

    Życzę wielu równie dobrych i udanych pomysłów jak jogger.pl

    Dzięki raz jeszcze.

  5. Dzięki za wszystko.

  6. Dzięki, sparrow.
    Rzadko płaczę, ale chyba zrobię wyjątek.
    To był kawał życia i kawał dobrego internetu.

  7. W kwietniu 10 lat na joggerze... :D Ubolewam bo chyba zostałem jednym z weteranów tej platformy.

    Ktoś jest w stanie zrobić narzędzie do importu danych z joggera do wordpressa?

  8. Zalogowałem się po kilku latach tylko po to, żeby zostawić znicza: [*]

  9. @koval -- jak znajdziesz narzędzie do importu do WP, albo kumatego umyślnego -- daj znać.

  10. 12 lat szczęśliwego posiadania bloga - stokrotne dzięki za to! :)

  11. To było dla mnie bardzo ważne miejsce.
    13 lat... ale czas zleciał!

    Dziękuje i powodzenia!

  12. Wydawałoby się, że jogger już zawsze tak będzie pół-umierający, ale dla tej nastki aktywnych użytkowników działający.
    Sam się wieki nie logowałem, ale teraz świeczuszkę wypada zostawić [*]
    Dzięki Sparrow, D4rky i Riddle!

  13. @koval i reszta:

    Zapraszam w takim razie do używania tego narzędzia:

    http://deetah.jogger.pl/2015/12/21/narzedzie-do-migracji-z-joggera-do-wordpressa/

    Dzięki za 8 lat naprawdę udanego hostingu! :) Dałoby radę zostawić domenę, żeby mój blog przekierowywał gdzieś indziej?

  14. Najpierw Eco, teraz Jogger - smutny dzień dzisiaj...

  15. Smutno, ale widać po własnych statystykach i historiach, że nie korzystanie weszło w krew.

  16. [`]

  17. Nawet parę osób fajnych tu poznałem, szkoda, ale to było do przewidzenia...

  18. @d33tah powiedź jeszcze jak to odpalić.

  19. Och, kawał czasu. Miałam nadzieję, że jogger jak Blip->Blabler będzie trwać.

    PS. Ludziska, dokąd się przenosicie?

  20. Co po Joggerze?

    Co tu dużo mówić - Jogger był od dawna w stanie agonalnym, więc i decyzja o jego zamknięciu musiała w końcu zapaść. Po platformie płakać nie będę, do przeprowadzki na WordPressa i tak już byłem prawie gotowy - ale społeczności, c[.[...]

  21. Skontaktuj się ze mną (na gmailu lub w komentarzach na blogu) to wyjaśnię - zasadniczo, skrypt oczekuje wywołania w stylu:

    ./main.py http://localhost/xmlrpc.php user pass /tmp/201512201945deetah.xml

    Czyli pierwszy argument to ścieżka do xmlrpc.php, potem login i hasło do wordpressa i ścieżka do pliku XML.

  22. Żegnaj, Joggerze. Będę miał zawsze w pamięci miłe chwile związane z Jog(g)iem i jego społecznością. Adios!

  23. Niby mnie tu nie było, ale zawsze była świadomość, że te zapiski bezpiecznie sobie leżą, a w razie czego można wrócić i pisać dalej... Szkoda, że to już nie będzie możliwe, ale dzięki joggerowi, a właściwie Sparrowowi (i paru innym osobom) jest mnóstwo miłych chwil do wspominania :)

  24. @d33tah Chyba dobry moment, żeby zrobić dokładną instrukcję, bo używających "trochę" będzie. ;-)

    Chciałem deklarować, że napiszę narzędzie, ale skoro jest... Gdyby były większe braki w funkcjonalnościach, a d33tah nie miał czasu, to dawajcie znać (raczej: jabber, IRC, Twitter). Ćwiczyłem niedawno narzędzie do importu Blox -> Blogspot. Proste i na oko generowało dobry XML, ale rozwaliłem się o brak dokumentacji formalnej dokumentacji i informacji o błędach importu ze strony Blogspota, poza tym nie znałem platformy (Blogspota). A że to luźna przymiarka była, to motywacja niewielka. Z WP mam podobnie, więc jeśli miałbym coś klepać, to liczę, że ktoś pomoże w testach, szukaniu dokumentacji itp.

    Teraz będzie marudzenie (dłuższe pewnie wkrótce na blogu), mam nadzieję, że konstruktywne. Disclaimer: nie o mnie chodzi, ja jestem spakowany, zbackupowany i w ogóle gdzie indziej. Niemniej trochę ciekawych danych tu jest i parę blogów stąd czytam. I doskonale rozumiem, że serwis był "as is" bez gwarancji i mógł zniknąć w każdej chwili, a kod domena i cała reszta jest własnością autora. Ale...

    1. Wiadomo było, że to kiedyś nastąpi. Dobrze, że zapowiedziane chociaż.
    2. Dramatycznie mało czasu na wyniesienie się.
    3. Sytuacja jest jaka jest od dłuższego czasu, niewiele się zmieniło (no chyba, że system "nie dotykaj mnie" i dziura w glibc...).
    4. Można zrobić wersję statyczną, read only, bez możliwości dodawania komentarzy itp.
    5. Można uwolnić kod źródłowy (poruszane kilka razy). Jest parę osób technicznych, może ktoś będzie chciał przejąć, czy to w celu pisania swoich wpisów, czy umożliwienia importu innym.
    6. Serwis można sprzedać bez danych prywatnych/osobistych. Wystarczy usunąć wpisy od poziomu 3 w górę.
    7. Można udostępnić subdomeny ludziom (parę osób aktywnie pisze w domenie jogger.pl, mimo możliwości podpięcia własnej...).
    8. Last but not least, można było ogłosić zamiar i zapytać ludzi, czy i jakie widzą rozwiązania.
  25. Należało się spodziewać definitywnego końca Joggera. I kurcze muszę przyznać, ze jest mi z tego powodu smutno - mimo ze dawno temu zmigrowałem na WP.

    Dzięki Wam, mialem okazję poznać świetną community jakim była społeczność JoggerPL. Napisałby, że to był zalążek dzisiejszej blogosfery ;-).

    RIP.

    Jeszcze raz wielkie dzięki @Sparrow @D4rky no i @riddle :)

  26. Wszystko co dobre ma swój koniec.

    Dzięki za świetną platformę. Dzięki za okazaną pomoc - Wam i innym blogerom.

    Buźka :D

  27. Właśnie tym tygodniu przypomniałem sobie, że miałem tutaj kiedyś swojego joga. 8 lat od ostatniego wpisu, kawał historii.

    Dzięki za świetną platformę i jeszcze lepszy klimat w tamtych latach.

  28. No to tyle. Szkoda – choć teraz zamiast bloga, uzupełniam facebooka. Blogerem nigdy nie byłem, ale swego czasu możliwość pisania przez komunikator na bloga była świetna. Dzięki!

  29. Dosłownie dwa dni temu mówiłam, że pewnie jogger prędzej czy później zostanie zamknięty, i o... Dobrze tu było, wiele ciekawych osób się poznało, z wieloma dalej gdzieś tam w internecie utrzymujemy kontakt, to nie zginie :)

    Dzięki! :)

  30. Również dziękuję.

  31. To ja też podziękuję i się pożegnam, ale pisząc "do zobaczenia", bo pewnie się jeszcze spotkamy w różnych zakątkach sieci.

    Minęło mi tu prawie całe, okrągłe 8 lat. Ten czas jednak szybko leci.
    Chętnie przetestuje narzędzia do migracji, bo pewnie przeprowadzę się na WordPressa, wraz z całym dobytkiem.

    Jeszcze raz dzięki. Wszystkim.

  32. Smutny ten dzień...

    Czy istnieje szansa, by ustawić planetę? Lubię czasami wpisać w dowolne urządzenie jogger.pl i mieć szansę na ciekawe dyskusje o programowaniu, istnieniu Boga czy rekrutowaniu poprzez tabliczkę mnożenia.

  33. Tutaj stawiałem swoje pierwsze blogowe kroki, wypisywałem nie do końca przemyślane rzeczy i wkurzałem ludzi – dobra lekcja dla każdego introwertyka, dobra lekcja dla każdego człowieka.

    Szkoda, że to następuje. Ale może to jest ten czas. Po wyciszeniu ulubionych autorów mam wrażenie, że to już tylko formalność.

    Dziękuję.

    [`]

  34. Sporadycznie ostatnie lata bywałem, ale to mój pierwszy "blogasek".
    Dzięki wielkie za całość!

  35. Poznałem tutaj masę ciekawych osób, z nicków wymienię chociażby Wasacza, mgornego, flegmatyka, wikiyu czy muaarthinosa (przepraszam, jeżeli przekręciłem jakis nick, minęły lata :) ), z niektórymi spotkałem się osobiście.
    To były fajne czasy, dzięki za to, że miałem możliwość w tym uczestniczyć.

  36. Wcześniej czy później można się było tego spodziewać.
    Dzięki za wszystko!

  37. Jakieś 2 tygodnie temu podczas py.wroc-a, wspominałem z Patrysem czasy świetności Joggera. Mówił nawet, że często na konferencjach ktoś przedstawiając się wspomina również, że blogował na Joggerze jako [ktośtam].

    Chyba drugiego takiego miejsca z tak aktywną i techniczną społecznością już nie będzie. Dlatego patrząc wstecz mam trochę żal, że kluczowy moment dla Joggera, jakim według mnie była petycja społeczności o uwolnienie kodu, potoczył się tak jak się potoczył. Wiele osób przeniosło się wtedy na Wordpress-a a Jogger rozpoczął swoje powolne umieranie.

    Tak czy siak dzięki za zajaranie mnie Linuksem, otwartym oprogramowaniem, webdesignem czy pythonem. Dzięki za setki recenzji programów, dzielenie się magicznymi skryptami i niezapomnianą atmosferę (z wszystkimi aferami włącznie).

  38. Sparrow i D4rky, dziękuję za kawał dobrej roboty i szmat czasu, który mogę teraz wspominać z rozrzewnieniem. Łza się w oku kręci, gdy pomyślę, że miałam 18 lat, gdy przeniosłam się na Joggera. Zachwycił mnie wówczas geekowo-nerdowy klimat tego miejsca. Właśnie dzięki Joggerowi zaczęłam stawiać swoje pierwsze kroki w grzebaniu w kodzie, na Joggerze poznałam wielu fantastycznych ludzi, część z tych znajomości przeniosła się na grunt offline, część miała znaczący wpływ na moje życie, część trwa do dziś. Dziękuję i przyłączam się do grona tych, którzy się rozkleili.

  39. Tu obiecany wpis.

    Jednocześnie deklaracja: jeśli jest wola użytkowników i zgoda administratorów (tu przewiduję problemy), to mogę poprowadzić planetę dla obecnych użytkowników Joggera (robiłem https://planet.szluug.org/ choć obecnie jej nie utrzymuję) i zapewnić hosting dla statycznego archiwum wpisów, które są publicznie dostępne na Joggerze (czyli poziom 1; zakładam, że jest tego małe kilkaset GB - dedyka (kimsufi) właśnie opłaciłem na kolejny rok, >300 GB jest niewykorzystane) i poadministrować domenami (aktualizacja rekordów A/tworzenie stosownych NS).

    Oczywiście dla bezpieczeństwa - archiwum wpisów z poziomu 1 może dostać każdy, w postaci tar.gz, a dostęp do zarządzania domeną można podzielić.

  40. Dzięki za wszystko! Spędziłem tu kilka lat i poznałem wiele wspaniałych osób, których nigdy nie zapomnę :)

  41. Jeszcze przepis na szybki eksport wpisów z danego bloga do wersji statycznej:
    wget -q -m -p -E -k http://rozie.jogger.pl/

    Czas wykonania - 2,5 minuty. Objętość po kompresji do tar.gz - 1,5 MB. Rozpakowane 15 MB. Otrzymany rezultat można rozpakować i wrzucić w dowolne miejsce (wystarczy jakikolwiek serwer WWW, strona statyczna, więc nawet PHP nie jest wymagane). Efekt? https://zakr.es/rozie.jogger.pl/ Jak dla mnie good enough. YMMV.

    Tylko trzeba mieć poprawne linki, przy brakach http:// na początku URLi całość się nieprzyjemnie pętli i puchnie. Pewnie da się to obejść nie robiąc -m, tylko limitując poziom rekursji. Ja wolałem poprawić URLe.

  42. Dzięki, przydatne.

  43. Ogromnie. OGROMNIE Wam dziękuję za cały poświęcony czas na rozwój Joggera.

    Sama przeniosłam się z niego już lata temu, ale znajomości tutaj zawarte trwają do dzisiaj. Gdzie się nie obejrzę w moim życiu zawodowym, tam napotykam na starego dobrego znajomego z Joggera, a i w knajpach nie raz zdarzyło mi się usłyszeć: "Jejku! To Ty anoriell?! Łał! Spotykamy się na żywo po tylu latach!" - zupełnie przez przypadek.

    Nie wiem jak to zrobiliście, ale to absolutnie jedyna platforma, która nigdy nie miała ściśle określonego spektrum użytkowników, a jednak każdy z blogujących tu ludzi miał w sobie TO COŚ. Każdy miał coś do powiedzenia, każdy był niesłychaną osobowością (trochę mniej lub trochę bardziej zakrawającą na internetowego trolla :D ).

    To dzięki Wam właśnie na tej platformie poznałam ludzi, o których wtedy - 11 lat temu - myślałam: "Chcę nim zostać jak już będę duża". I wiecie co? Udało się. Dzięki inspiracjom i niekończącym się rozmowom na jabberze, a potem nieśmiałym spotkaniom na żywo z joggerowcami jestem dokładnie tam gdzie chciałam i z rozrzewnieniem wspominam wpisy Riddle'a rozprawiające o różnicach między gburowatym nerdem, a geekiem w radosnym sweterku (xD)

    Tak więc jeszcze raz: Ogromne dzięki za zbudowanie czegoś dalece większego niż tylko techniczna platforma blogowa! :*

  44. Szkoda, ale właściwie od zawsze było wiadomo, że prędzej czy później trzeba będzie powiedzieć dość.

    Dzięki Sparrow, że tak długo Ci się chciało, że działało, choć przyznaję dla mnie od lat jako … backup tego co kiedyś wystukałem.

    No dobrze, to idę szukać tego manuala od backupów, nigdy go pewnie (tego backupu) nie użyję, no ale. :D

  45. Odbyłem swój pierwszy raz przy otwartej stronie Joggera. Było wspaniale.

  46. Hej, ja dorzucę tylko od siebie, że razem ze Sparrowem obserwujemy komentarze i rzucane propozycje i na pewno nie zostawimy was tak całkiem na lodzie przed zamknięciem.

    Jeśli macie narzędzia do łatwej konwersji z Joggerowego XMLa do innego systemu blogowego, dobrze będzie zebrać je w kupę i zrobić jedną stronę ułatwiając migrację.

    Opcja z wywaleniem wszystkiego powyżej 1 poziomu i postawieniu tego na innym serwerze jak do tej pory podoba nam się chyba najbardziej. Prawdopodobnie uwolnimy przy tym równocześnie kod źródłowy, a osobom, które chcą zachować wpisy powyżej poziomu 1 umożliwimy jakąś migrację.

    Jeśli znajdą się chętni do rozwijania / przepisywania kodu, prawdopodobnie wrzucimy go na GitHuba i zobaczymy ile osób jest mocnych tylko w klawiaturze, a ile w kodzeniu :P

    Na ten moment zarówno Sparrow jak i ja mamy odrobinę własnych problemów na głowie, dlatego nie interpretujcie naszej ciszy w eterze jako olewactwo. Pamiętamy o was :)

  47. Jeśli chodzi o obecny kod źródłowy Joggera to sporo osób już zauważyło, że jego dalszy rozwój może być bardzo problematyczny, dlatego rzucam tutaj kilka potencjalnych problemów, z którymi musiałby się zmierzyć ktoś, kto chciałby to dalej rozwijać albo chociaż poprawiać:

    • Kod jest archaiczny. Bardzo. Pisany w czasach gdy PHP4 było szczytem techniki, wielkie pliki pełne funkcji, prawie żadnej obiektowości itd. Wyobraźcie sobie wczesny osCommerce, albo phpBB 1.0
    • Zewnętrzne domeny bazują na Apache2 i generowaniu gigantycznego pliku z vhostami raz na dobę.
    • Bot jest prościutki i napisany w Perlu, wszystko co do niego leci jest obsługiwane przez wywoływanie PHPowego skryptu na serwerze.
    • Katalog 'include' to 1.2 MB plików z funkcjami w PHP. To nie jest jedyny taki katalog.
    • System szablonów raczej wymaga przepisania, biorąc pod uwagę jak jest napisany (najpierw sprawdzanie poprawności liniowo i regexpami, tagi są brane z treści osobnych plików w katalogu tags)
    • Każdy użytkownik ma wygenerowany własny katalog z również wygenerowanymi plikami PHP takimi jak szablony, obsługa emotek, blokowanie IP itd, nawet ustawienia są kompilowane do pliku PHP
    • Projekt jest mniej lub bardziej rozpieprzony po całym dysku, bo tak było wygodniej, więc zanim cokolwiek wypuścimy chwilę zajmie nam wyczyszczenie tego wszystkiego, pozbieranie do kupy i umożliwienie w ogóle odpalenia na czymś innym niż serwer.

    Jeśli ktoś podejmie się przepisania tego i zmodernizowania tak, żeby dało się postawić gdziekolwiek bez skomplikowanego setupu, jakoś damy radę. Sam chciałem to zrobić, ale niestety odpadłem w trakcie (to jest OGROMNE, dopiero po przejrzeniu kodu zrozumiałem dlaczego Jogger 2 zajął tyle czasu), a moich wczesnych prób nie mam już nigdzie na dysku.

  48. Czyli jak już, to trzeba by to napisać od zera, ale kod i tak się może przydać, jako punkt odniesienia.

  49. @Jajcuś: to była moja druga reakcja, próbowałem też znaleźć chętnych do tego ludzi, ale niestety za każdym razem entuzjazm (w tym mój) zdychał po tygodniu :(

    Powtarzam, jeśli znajdą się chętni to zapraszam, jeśli nie to w kwietniu zdecydujemy ze Sparrowem czy zamykamy na amen czy zostawiamy statyczną kopię ;)

  50. Jak już pewnie zauważyliście, nie bardzo jest dziś dla kogo ten kod otwierać. Decyzja spóźniona o zaledwie 11 lat. Oczywiście rozumiem, że jako autorzy macie pełne prawo do robienia z kodem co chcecie. Szkoda mi tylko fajnego contentu, który kiedyś generowała społeczność Joggera.

  51. Szkoda.
    A właśnie zmieniam szablon... nic to, że zmieniam go od pół roku chyba a zważywszy częstotliwość moich wpisów na blogu jest to tylko sztuka dla sztuki, ale...
    Wczoraj pomyślałem, że trzeba dokończyć szablon, wchodzę a tu klops...

    Pozostaje przyłączyć się do podziękowań. Jogger to niezwykłe miejsce i niezwykli ludzie...
    Dzięki.

    PS. WP to zuo!

  52. Tak czy siak, wynika że jeśli w ogóle trzeba napisać od nowa. A skoro napisać od nowa. Wątpię czy znajdą się chętni ale kto wie. Tak czy siak w takim wypadku ważniejsze od kodu jest spisanie tego co wszyscy wiemy, ale nie istniej eto w jednym miejscu czyli tego co to wszystko ma potrafić, co już potrafi a co jest ale może być lepsze. I kto wie … a gdyby się udało to powinno być wiadomo, że gdzieś istnieje wciąż oryginalna baza danych pozwalająca na migrację nawet tym co nie pobrali tego czarodziejskiego XMLa.

    No i biznes plan jest potrzebny bo takie czasy. Kiedyś dawno, dawno temu już było, że domyślne szalblony mogłyby mieć opcję włączenia małego tekstowego bloku z reklamą gdzieś z boku. Wielu ludziom by to nie przeszkadzało, a może dałoby szanse na jakieś $ w zamian za te gigantyczną upierdliwość jaką jest prowadzenie serwisu z użytkownikami :D

    Bo teraz jest taki moment, że bot joggerowy pingnął był wszystkich i wszyscy chcą ratować to miejsce gdzie „no ale jak będę chciał to zawsze mogę wrócić”. Ale za kilka tygodni … no właśnie :D

  53. Smuteczek, używałem osobiście rzadko, ale zaglądałem w poszukiwaniu nietuzinkowych osób i komentarzy. Społeczności żal bardzo - nawet wpisów w µlogach dawno nieaktualizowanych.

    Jeśli ktoś rozważa zrzutkę na podtrzymanie serwisu (jest taka opcja w ogóle?) to proszę (Sparrow, D4rky, inni?) informujcei, piszcie. Jogger to kawał polskiego internetu i to takiego z sensem, bez parcia na miliony lajków, a z poszanowaniem wielu rzeczy mi drogich.

    Tak czy inaczej. Czapki z głów i wielkie dzięki dla was.

  54. Szkoda. Dziękuję za wszystko.

    Pomocy merytorycznej nie oferuję, gdyż taka deklaracja wobec braku czasu [i chyba jednak umiejętności] byłaby nie do końca poważna, ale gdyby do zamknięcia jakiegoś milestone'a było potrzebne parę złotych, z przyjemnością się dorzucę. Kontakt w komciach w mojej ostatniej notce, ewentualnie - jeśli pozwoli :) - przez d4.

    @takieGadanie: może i WP to zuo, ale afair większość blogoplatform umożliwia zeń import, więc to rozwiązanie raczej uniwersalne.

  55. Patrzcie, jak wszyscy wydorośleli / po prostu są starzy. Mało kto może sobie pozwolić na deklarację "poświęcę na to czas", większość jak coś, to dorzuci kilka złociszy.

  56. @weronika: a może to jest myśl? 20 zyli miesięcznie od każdego "wydoroślanego" i nawet całkiem legalnie [przy istniejącej DG, z podatkami] starczyłoby i na hosting, i na godziwą godzinę - dwie miesięcznego maintenance'u... A gdyby tych trzydziestu nie znalazło się od zaraz, zawsze można dobrać ze społecznościówek :E

  57. @torero: naprawdę myślisz, że te ~200 zł starczy na hosting i jeszcze do tego na maintenance? ;)

    @weronika: touché, główny powód, dla którego Jogger ostatecznie umiera jest taki, że wszyscy zrobiliśmy się zbyt dorośli i już nie mamy kilku/kilkunastu godzin w tygodniu wolnych, żeby jeszcze klepać non-profit projekt :(

  58. Jak pociągniecie jeszcze kilka lat, to Wam dokoptuję moje dzieci - zapewne się nauczą programować zanim skończą podstawówkę :P

  59. @Michał Matyas Ja myślę, że 200 zł od głowy ma szanse.

  60. @d4rky: zdecydowanie popieram pomysł ze wrzuceniem kodu na Githuba. Może jednak da się go uratować poprzez przepisywanie najbrzydszych części jedna po drugiej? Swego czasu społeczność soylentnews.org miała podobny problem i udało im się z nim poradzić.

  61. Dzięki za wszystko – bez Joggera nigdy bym nie zdecydował się na rzucenie studiów i rozpoczęcie przygody z CSS-em trwającej 3 lata. Reszta potoczyła się z górki i to gdzie obecnie jestem totalnie zawdzięczam wszystkim którzy lubili mnie czytać i polecali innym.

    PS: Design Joggera zestarzał się dość nieźle – flat before flat was a thing ;)

  62. @d4rky: liczyłem 20 zł * 20 osób miesięcznie, nie rocznie. Wymagań do hipotetycznego hostingu nie znam, ale co mi szkodziło się wypowiedzieć? ;) Z racji dorosłości i wykonywanych zawodów nie sądzę również, żeby miesięczna równowartość hamburgera z colą stanowiła dla tutejszej większości jakiś wielki problem.

    Ośmielę się również zauważyć, że te 20 liczonych osób to kwestia dyskusyjna. Cała masa ludzi porezygnowała z joggera ze względu na brak nowych ficzerów... nie ma wielkich podstaw do zaprzeczania, że wdrożenie tych nowych ficzerów nie przyciągnęłoby kolejnych paru dwudziestek, ergo ostateczny rachunek "ekonomiczny" mógłby wyglądać zauważalnie inaczej. Sama koncepcja agregatora / planety udowodniła swoją przydatność, ostatecznie Spider's Web czy wynalazki Blogmedii nie zarabiają przecież tylko na hosting.

  63. Małe podsumowanie moimi oczami.
    The good. Fajnie, że admini chcą pomóc (jak jest domena, to IMO 80% sukcesu) i że nie było to "zamykamy, over" (przyznaję, że tak odebrałem).

    The bad. Opis platformy jest bardziej przerażający, niż podejrzewałem. Tłumacząc na polski: cud, że działa. Rozwiązanie ma problematyczną architekturę i jest przywiązane do przestarzałej, niewspieranej od lat wersji PHP (mniejszy problem). IMVHO szkoda czasu nawet na sprzątanie, by udostępnić kod na GH. Należałoby albo przepisać od zera, albo skupić się na eksporcie i "co po Joggerze".

    The ugly. Szacunki co do ilości płacących, ich możliwości i siły nabywczej są IMO bardzo przesadzone. Optymistycznie załóżmy, że znajdzie się te 20 osób, które zechcą co miesiąc płacić po 20 zł, zamiast ogarnąć sobie nawet własne VPSy/dedyki i WP w tej cenie, że o rozwiązaniu wspólnym albo shared hostingu nie wspominam. Razem czyni 400 zł. Optymistycznie 50-100 zł na hosting (obecne rozwiązanie z opisu jest zasobożerne, niestety) + domenę. Zostaje 300-350. Jeśli dobrze zrozumiałem, utrzymanie stanu obecnego wymaga kilku h tygodniowo (zapomnijcie o rozwoju). Liczmy 3h/tydzień. 12/m-c. Wychodzi szalona stawka 30 zł/h (minus podatek). Za grzebanie się w starym, nudnym, irytującym, nieutrzymywalnym rozwiązaniu. Zero rozwoju. Nieunikniona katastrofa na horyzoncie (PHP4 nie ma aktualizacji bezpieczeństwa). Nie róbcie im tego.

    Last but not least: społeczność to nie platforma. Wiele osób odeszło (w tym ja), a i ludzie z Joggera zaglądają, i te osoby zaglądają na blogi na Joggerze. Może czegoś nie zauważam, ale wypiszcie może, czego oczekujecie od platformy blogowej (z funkcjonalności)? Bo trochę nie bardzo rozumiem, czemu ktoś miałby nie chcieć np. WP (nie, nie lubię WP, ale popularny), jeśli byłby w tej samej domenie i z tą samą skórką, co obecny blog. Pewnie najlepiej na jakimś piratepad, żeby można było edytować w jednym miejscu.

  64. Jogger chodzi aktualnie na php 5.6.10 więc nie ma aż takiej tragedii, ale jest to pierwsza i jedyna rzecz którą napisałem w php. Do tego jakoś nie przetrawiłem ani jednej książki od php więc kodu można się domyślać, czysta prowizorka (a jak wiadomo prowizorki są najtrwalsze :)

    Sam już nie wiem jakim cudem to działa, ale widziałem że mnóstwo naprawde sporych stron wygląda od strony kodu równie źle, a nikt by tego nawet nie podejrzewał ;)

  65. Ja również nie widzę tego tak tragicznie. Owszem, będzie trzeba poświęcić masę godzin pracy żeby przywrócić Joggera do w miarę bezpiecznego stanu, ale jeśli kod zostanie puszczony na Githuba, ludzie będą mogli to robić po trochu.

  66. @sparrow Mhm. To zmienia postać rzeczy i co do możliwości utrzymania, i sensu wypuszczenia kodu. Za dużo problemów było na hostingu z wyłączaniem PHP4, stąd reaguję dość alergicznie.

  67. @rozie:

    [...] wypiszcie może, czego oczekujecie od platformy blogowej (z funkcjonalności)?

    Z mojej strony: powiadomienia na Jabberze i zbiorcze miejsce na wpisy techniczne (Techblog).

    Podobało mi się jeszcze przełączanie się między kilkoma blogami dla tego samego konta, ale ledwie mam energię i tematy na jeden, więc nie wiem na ile rzeczywiście było przydatne.

  68. @sparrow Uff, myślałem, że się w końcu nie dołączysz :)
    @rozie: mocno zgadzam się z twoją diagnozą, minus problemy z nowym PHP. Kod i tak można wrzucić dla celów historycznych, jednak fajnie będzie się podzielić czymś co przez lata napędzało sporo blogosfery, nawet jeśli kod dość brzydko się zestarzał :P

  69. Co do ficzerów to ja bym w pierwszej kolejności widział API i dzięki temu integracje np ze Slackiem. Fajnie by było mieć bloga technicznego i dostawać w pracy od razu powiadomienia o komentarzach na firmowym blogu. Z punktu widzenia kodu to najchętniej bym to z oczywistych względów przepisał na RoR, bo hosting i maintainowanie byłyby bardziej sensowne. No ale to sfera marzeń przy tym co mamy obecnie.

  70. Jogger jako platforma nie ma żadnej przyszłości. Pewnie, można go napisać od nowa (jeśli kod wygląda tak jak mówi D4rky, to innej opcji nie ma) na wysoki połysk, można dorobić jakieś nowe ficzery - tylko po co? Cokolwiek zrobimy, nie będzie to lepsze niż WP czy Tumblr, a już na pewno nie na tyle, żeby kogoś przekonać do przesiadki stamtąd. Na ludzi zaczynających przygodę z blogowaniem też nie ma co liczyć, bo blogowanie przestało być modne - zatem o dopływie świeżej krwi nie ma mowy. A że stara krew będzie się stopniowo wykruszać, bo temu się znudzi, a tamten się wyprowadzi, to prędzej czy później dojdzie do sytuacji, że zostanie paru najtwardszych użytkowników dodających w sumie jedną notkę tygodniowo, aż w końcu ktoś pożałuje kasy na utrzymanie i światło zgaśnie już na dobre. Jest sens iść tą drogą?

    Tak więc, jak już pisałem u siebie - albo pozbywamy się kuli u nogi i robimy sam agregator blogów, dzięki czemu społeczność znowu będzie mogła rosnąć, albo równie dobrze możemy zakończyć zabawę już teraz.

    Niezależnie od powyższego, skonwertowanie obecnego Joggera na statyczną stronę jak najbardziej popieram, na hosting i domenę można bez problemu zrobić zrzutę - choć nie wiem, czy za kilka lat komuś jeszcze będzie zależało na dalszym przedłużaniu.

    Aha, no i właśnie - co z tą domeną? Czy zarząd jest skłonny ją odstąpić/odsprzedać pod ewentualnego nowego Joggera, czy jesteście do niej emocjonalnie przywiązani?

  71. Gdyby ktoś chciał, mam domenę openjogger.pl, chętnie się dorzucę do utrzymania serwisu. Szczerze mówiąc, nie ogarniam dlaczego nie można tego "dać" komuś, żeby odpalił na VPSie i tylko przepiąć domenę, a potem, razem z community, przerobić wsio.

    Mój apel do ekipy - udostępnijcie źródła i db zaufanemu gronu (piszę się) do zmigrowania joggera na czyjś hosting. Jeśli potrzeba by dać wam $ na miesiąc czy dwa na utrzymanie serwera, przecież to jest do zrobienia.

  72. Co do agregatora newsów to pamiętam, że po "wielkiej ucieczce" z Joggera powstało coś takiego jak 10 przykazań, ale jak widać już padło. Jednak jedno konto do komentowania i śledzenia na całej platformie to niewątpliwa zaleta.

    IMHO od czasu wydania ostatniej wersji Joggera minęło już parę ładnych lat i przy pomocy dzisiejszych frameworków tj. Django odtworzenie jego przynajmniej podstawowych funkcjonalności nie powinno być trudne. Mi w zupełności wystarczyłby łatwy upload grafik, Markdown z shortcode'ami typu [youtube id=6pTPMq4ZrGw] + API jako podstawa.

    Co do finansowania to zawsze może pójść w popularny model freemium i oferować dodatkowe usługi za opłatą. Nie ma co zbierać jałmużny na utrzymanie serwera, ludzie już dorośli do tego żeby zapłacić choćby 10 zł miesięcznie za korzystanie z ulubionej platformy a w zamian za to wymagać jej stabilności a nie jedynie się prosić i mieć nadzieję, że ktoś naprawi.

  73. Pytając o ficzery miałem na myśli istniejące, używane. Co do tego co piszesz o Slacku, to wydaje mi się, że nie ma sensu. Za to jest to pokrewne tematowi o którym pisałem w komentarzach http://cichyfragles.pl/2016/02/20/co-po-joggerze/ czyli "spinaczce". Myślę, że da się wykorzystać kod bota jabberowego (jeśli go udostępnicie, ostrzę sobie zęby, bo kiedyś próbowałem coś robić, ale moduł był na tyle biedny, że nie pozwalał na logowanie pełną nazwą konta jabberowego - ciął po pierwszej małpie i szybko mi się odechciało). Do tego RSS jako wejście, odpalanie choćby z crona co minutę celem pobrania RSS i masz praktycznie to, co chciałeś. ;-)

    @mt3o Planują dać kod, natomiast nie chcieli sprzedawać całości ze względu na prywatne dane. No ale skoro masz kod, to kto zechce, będzie mógł się wyimportować i zaimportować.

  74. Aż zalogowałem się po sporej (kilkuletniej) przerwie, żebym teraz mógł sobie pochlipać ;-)

    Dziękuję. Ogromnie.

  75. Proponuję ochłonąć.
    Zebrało się tu kilka osób i próbują na siłę ratować wspomnienia. Nie wiem czy warto. Tak też jestem mocno emocjonalnie związany, ale prawda jest taka, że już kilka lat zbieram się, żeby tu wrócić bo te wszystkie g+ to jednak nie to, szczególnie kiedy widzę jak łatwo mi odnaleźć coś co tu sobie na zaś zostawiłem, ale poweru brak żeby głupi szablon przepisać.

    Czy wskrzeszony jogger miałby szanse? Pewnie tak, choć niewielkie. Pytanie czy ktokolwiek by chciał, później czy by potrafił a na koniec najważniejsze… czy jest świadom w co by się ewentualnie wpierdzielił biorąc na siebie serwis z użytkownikami w dodatku takimi którzy jak widać z powodu sentymentów są w stanie rozpętać burzę w szklance.

    Nawet jeśli wszystko tak to pisanie silnika do bloga w drugiej dekadzie XXI wieku wydaje mi się koszmarną bzdurą. Szanse ma tylko istniejący silnik i ewentualnie jakieś własne pluginy do niego, żeby potrafiło wysyłać powiadomienia na jabbera. No hej, w końcu o to chodzi i jak widać nadal jest skuteczne. :D

    A wtedy zostaje finansowanie. Szanse że można od tego zrobić się bogatym są, ale są niewielkie. Utrzymywanie ze zrzutek też się na dłuższą metę nie uda. Najzwyczajniej w to nie wierzę. Więc pytanie czy da się jakoś ocenić, czy same reklamy (w wersji mocno nienachalnej) wpięte w domyślny szablon, na ewentualnego techbloga mają szanse.

    Zrzutka na rozruch i kto wie, może techblog dałoby się ogarnąć i może w jakimś sensie zrobiła by się z niego alternatywa dla technopudelków. Też nie wierzę, ale jakieś szanse są.

    A na koniec najważniejsze. Jeśli nie ma 100% pewności, że uda się taką migrację doprowadzić do końca, znaleźć administratora z jajami który umiałby trzymać krnąbrnych i jak już padło często podwapniałych użytkowników za mordę, a jednocześnie miał wizję jak to powinno wyglądać i czas by ją wprowadzać to … to lepiej popłakać kilka tygodni w tym wątku i zamknąć temat. Bo teraz są fajne wspomnienia, a jak się to rozgrzebie i wtedy porzuci zastąpi je „wkurw”.

  76. Nawet jeśli wszystko tak to pisanie silnika do bloga w drugiej
    dekadzie XXI wieku wydaje mi się koszmarną bzdurą.

    Idź to powiedz ludziom od medium.com czy ghost.org. ;-)

  77. Łezka się w oku kręci po tych latach i jak rozumiem że jogger wymagał czegoś to prawie nie uważam żeby zamknięcie go było najlepszym rozwiązaniem. Chociaż może taki komunikat spowoduje że obudzi się więcej osób, więcej pomysłów powstanie i może coś z tego się urodzi. Taka prowokacja :)
    Widzę że jeżeli chciałbym się gdzieś przenieść to metody eksportu już są. Problem w tym że nie za bardzo chce mi się stąd wynosić, prawie teraz kiedy znowu zacząłem pisać częściej :) Trochę już tutaj siedzę więc ciężko się stąd wynieść mimo że aktywność joggerowców już nie ta co kiedyś. No ale ostatnio widzę że niektórzy zastanawiali się nad powrotem i coś tam skrobią.
    Wyżej padło pytanie co jest najważniejsze w joggerze, dla mnie to poza społecznością bot na xmmp i powiadomienia o nowych komentarzach.
    Powiadomienia o nowych wpisach można zrobić przez RSSy ale to powiadomienia via bot o nowych komentarzach do wpisów i to czasami na joggerach których nie śledzę było czymś co powodowało że dyskusja była po prostu bardzo wygodna.
    To jest moim zdaniem coś co wyróżniało joggera od innych platform.
    Ostrożny byłbym z pomysłami typu 20 pln/mc załatwi wszystkie problemy.
    Może następny wpis z pomysłami co dalej i w komentarzach dyskusja na ich temat.

  78. Zebrało się tu kilka osób i próbują na siłę ratować wspomnienia.

    Ja bym powiedział że markę i czas, który będą musieli poświęcić na przenosiny. Wokół jogger.pl wypracowało się sporo kapitału (niekoniecznie pieniężnego), który warto ochronić.

    Widzę że jeżeli chciałbym się gdzieś przenieść to metody eksportu już są.

    Pozwolę sobie skorzystać z okazji i zaprosić do serwisu który wystartowałem wczoraj:

    http://deetah.jogger.pl/2016/02/23/jogger2wordpress-pl-latwe-przenosiny-na-wordpressa/

  79. (komentarz usunięty)

  80. @rozie @d33tah

    Spokojnie ja też jestem emocjonalnie związany, wiem o ochronę czego chodzi. I też bym chciał ratować. Bo jeśli miałbym klikać blogaska to tu spoko, ale ani u siebie ani nigdzie indziej nie sądzę.

    Tylko… po prostu zauważam przeszkody, ale jeśli ktoś chce to rozgrzebać i ma wizję jak można na tym zarobić najlepiej dużo więcej niż kosztuje utrzymanie serwisu i nie jest to pomysł z gatunku nowoczesnych (zbiorę bazę i ją później opierdolę za 5M$ ;-) to ja w to wchodzę, nawet jeśli od początku będę sceptycznie nastawiony. ;-)

  81. Ja uważałbym z podejściem „pomysł na biznes”. Paradoksalnie takie społecznościowe inicjatywy żyją dłużej, gdy nikt ich nie traktuje jako biznes.

    Patrzcie blip (były chwile chwały i celebryci się tam udzielali, potem zostało odsprzedane i zamknięte). Patrzcie PLD Linux (vs. masa „komercyjnych” dystrybucji, jakie powstały w tym samym czasie) – PLD chociaż bardzo niszowe i ograniczone, wciąż żyje.

    Serwis tworzony i utrzymywany jako biznes z zasady umrze gdy skończą się perspektywy na zarobek, a dla większości serwisów skończą się szybko.

    A nawet gdy coś okazuje się w końcu dobrym biznesem, to zwykle już dawno nie służy swojej pierwotnej społeczności.

    Osobiście chętniej postawię na kogoś, kto będzie chciał serwis poprowadzić „bo fajny i szkoda zamykać”, niż na kogoś, kto „wie jak na tym zarobić”.

  82. Pomysł na biznes który patrząc realnie miałby się chociaż sam sfinansować przy współpracy społeczności. Oczywiście przyjmuje, może się nie znam, ale IMO to jest punkt który warto mieć obcykany zanim się zacznie.

    To chyba jednak lepsze podejście niż startowanie z zasadą: będziemy się zrzucać co miesiąc po kilka złotych „abonamentu” i co prawda nikt z nas już nie korzysta ale chodzi o to, że jak nam się zachce to zawsze możemy. Na dodatek wciąż już drugi rok przepisujemy kod, a online jest statyczna kopia. :D

    IMO to nie jest droga która prowadzi do sukcesu (w sensie utrzymania serwisu) ;-).

  83. Biorąc pod uwagę ostatnie zmiany w podejściu inwestorów, może się pojawić znacznie więcej wolnej mocy przerobowej na rynku. Ale to perspektywa kilku lat, więc Joggerowi już nie pomoże. I nikomu tutaj nie życzę, by stał się ową wolną mocą przerobową.

  84. Przyjrzałem się medium.com - całkiem fajne pod wieloma względami. Pozwala też zagregować grupę blogów we własną "gazetę" pod własną domeną, e.g. backchannel.com. Ma jeden zasadniczy minus - jest całkowicie po Angielsku.

    Wciąż sądzę, że planeta mogłaby być najlepszą kontynuacją Joggera.

  85. Małe zastrzeżenie - nie, to nie jest happening, gdybyśmy zakładali, że pomoc społeczności bardzo pomoże, wystosowalibyśmy inny apel. Zakładaliśmy raczej, że wszyscy lub przynajmniej znaczna większość uzna zamknięcie za logiczny dalszy krok biorąc pod uwagę jak działanie platformy wygląda teraz.

    Odnośnie chęci pomocy to słyszę dużo entuzjazmu, ale zdecydowanie za mało konkretów, żeby się pod czymś jednoznacznie podpisać. Tak, fajnie by było gdybyśmy nagle znaleźli mnóstwo chętnych do dalszego klepania kodu, ale moje doświadczenie do tej pory mówi, że zazwyczaj taki hurra optymizm wygasa szybko. Dlatego też wypuścimy kod na githuba, postaram się ogarnąć kod tak, żeby dało się go postawić na VMce (poprzez Vagranta) i realistycznie edytować coś, co potem będzie się dało postawić na serwerze. Nie wiem jak rozwiąże problemy typu migracje, ale liczę, że jeśli rzeczywiście nie będzie to tylko hurra optymizm to ktoś się wyrwie i to napisze i puści pull request. A może ktoś zacznie pisać forka. Ostatecznie jeśli optymizm wygaśnie to będzie można zobaczyć i poczytać kod źródłowy sporego kawałka historii. Ja czasu niestety nie mam, ani też nie marzy mi się maintainowanie projektu w PHP w momencie gdy piszę już w Ruby.

    Chcę dać wam jako community szansę na podniesienie Joggera, bo ani ja ani Sparrow nie damy rady. Reszta jest w waszych rękach.

  86. Ja jestem chętny do klepania kodu, choćby i w pojedynkę - ale pod warunkiem, że to będzie agregator, bo z platformą, jako przedsięwzięciem skazanym na porażkę, nie zamierzam mieć nic wspólnego.

    Prosiłbym innych, by również jasno i jednoznacznie się zadeklarowali, co zamierzają tak na serio z siebie dać i pod jakimi warunkami, bo tak dywagować to sobie możemy do końca świata, a już na pewno do końca Joggera - do którego w międzyczasie zdążyliśmy się zbliżyć o trzy dni bez ustalenia czegokolwiek.

    A tych, którzy tu snują wizje biznesowe, prosiłbym o popukanie się w głowy i zejście na ziemię - mówimy o sajcie, na którym w ostatnich miesiącach pojawiały się 2-3 wpisy dziennie, a dzienna liczba odwiedzających miała pewnie bliżej do dwóch cyfr niż czterech. Zapomnijcie o zarabianiu na tym, przynajmniej przez najbliższe kilka lat.

  87. Przykra sprawa, naprawdę. Jogger padł, ale i tak wchodziłem tu codziennie dla kilku weteranów i ich przepychanek: torero, cichy, Irem i dla całej reszty anonimów, których nicków nie kojarzę, ale których i tak lubiłem czytać. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że niektórzy mają jeszcze chęć blogować, ale ja nie mam czasu śledzić wszystkiego z osobna. Jogger w ostatnich latach stał się niszowym agregatorem ciekawych treści i ten stan był spokojnie do zaakceptowania.

    Pozostał tylko żal, smutek i gorycz. Mimo wszystko, dzięki za te wspólne 13 lat.

  88. Jak już pisałem, agregatora (planety) nie ma co pisać, istnieje kilka gotowców. Utrzymanie - jakakolwiek maszynka (od biedy może to nawet być Raspberry Pi u kogoś w domu) + powiedzmy 1h/kwartał (poprawki/zmiana feedów, dopieszczenie template'u, aktualizacja paczek). BTDT, mogę powtórzyć (systemy i tak mam aktualizowane i utrzymywane). W razie czego łatwo przekazać komuś (znowu BTDT) - kodu jest niewiele, wystawienie nawet tgz z backupem nie jest problematyczne - IIRC brak haseł i innych wrażliwych danych.

    Tylko ustalmy najpierw, co kto chce uzyskać, bo widzę kilka stanowisk. Admini - pozbycie się kuli u nogi (załatwia to i planeta, i oddanie kodu). Aktywnie piszący blogi - utrzymanie miejsca, gdzie mogą blogować w dotychczasowej formie. Nie wiem, czy akceptowalne jest dla wszystkich zachowanie domeny i przejście na swojego WP/cokolwiek (eksport istniejących danych) ale na to, że ktoś weźmie, przejmie i rozwinie nie liczyłbym. To może miało szansę kilka lat temu. Eksużytkownicy AKA społeczność oraz osoby postronne - zachowanie tego, co zostało wyprodukowane + jakiegoś kontaktu między sobą. To wydaje się załatwiać wersja statyczna + planeta.

    Jeśli chodzi o biznes, to bardzo mnie rozbawiły te wizje. Userbase 10-30 sztuk i ze wstępnych, hurraoptymistycznych wyliczeń budżet jakoś w granicach połowy czy też jednej trzeciej wymaganego (nawiązuję do 30 zł/h) do utrzymania? Powodzenia. ;-)

  89. @Cichy: agregator, który kopiuje treści i je trzyma w nieskończoność czy agregator, który wyświetla najnowsze wpisy? Bo wiesz, postawienie planety to nie problem :-) Ale tak jak już pisałem, 10przykazań miało ten sam pomysł i jak widać nie bardzo się to sprawdza. Jeżeli nie masz pojedynczego konta, z którego możesz wygodnie śledzić i komentować inne blogi to nie tworzysz nic więcej niż katalog linków. Co prawda 10przykazań miało wygodne śledzenie nawet przez jabbera, ale każdy podpięty blog miał już inny system komentarzy i często wymagał ponownego zakładania konta przez co na przeczytaniu wpisu najczęściej się kończyło. Poza tym bloga trzeba było tam zgłaszać i przechodził jakąś weryfikację, czyli nie był to najlepszy punkt startu dla początkujących blogerów.

    Co innego na Joggerze, pamiętam pojawiały się notki w stylu "Mój pierwszy wpis" i od razu zlatywały się przeróżne osoby wybadać kim jest nowa postać i co ma ciekawego do pokazania. Bez tych dwóch rzeczy (śledzenia i komentowania) żaden soft nie może się nazwać spadkobiercą Joggera.

    Może jestem już zbyt wypaczony, ale nie jarają mnie duże, skomplikowane i dojrzałe projekty. Największy fun jest obserwować wzrost projektu (zwłaszcza takiego rozwijanego przez społeczność) od pierwszego "hello world", po najdziwniejsze funkcjonalności proponowane w pull requestach. Dlatego z chęcią zobaczyłbym jakąś próbę odtworzenia przynajmniej podstawowej funkcjonalności w jakimś nowoczesnym frameworku typu Django czy RoR. Może nawet udałoby się podpiąć modelami pod istniejącą bazę a później w razie potrzeby zmigrować strukturę.

    Nie mam już tyle czasu wolnego co kiedyś ale na pewno chętnie co jakiś czas podrzuciłbym pull requesta (i myślę, że takich osób może być więcej). Najważniejsze to mieć serwer (czasy się zmieniły, serwery potaniały) i jakiegoś pasjonata, który będzie to koordynował.

  90. Jakiegoś pull requesta, czy bota Jabberowek mógłbym zrobić, ale więcej w projekt nie byłbym w stanie się zaangażować.

  91. Problemem z pociągnięciem sporego projektu w tej społeczności zawsze była fragmentacja technologiczna. Ja na przykład z popularnych języków płynny jestem w Pythonie, ale w praktyce w ostatnich latach wszystkie webservice'y pisałem w C++. Liczbę potencjalnych partnerów szacuję tutaj na 1.

  92. No i stało się. Wielka szkoda, ale tak szczerze mówiąc, wydaje mi się, że to dobrze, że się zamyka. Przynajmniej z mojej perspektywy. Na pewno nie jestem takim weteranem, jak niektórzy tutaj, nie jestem też tak sentymentalny, ale jednak ładnych parę lat tutaj pisałem. Czasem nawet czytywałem sąsiadów. Przez ten czas zmieniłem się bardzo. Tutaj usiłując samodzielnie edytować szablon (bite 8 lat ten sam :), nauczyłem się HTMLa i CSSa. Ale z czasem Jogger stał się dla mnie za ciasny. Przydałoby mi się trochę funkcjonalności, które nikogo innego w tym szacownym gronie raczej by nie zainteresowały. Teraz będę mieć motywację, żeby wtreszcie ogarnąć własne rozwiązanie, zamiast powielać stanadardowe elementy wpisów metodą Copy'ego - Paste'a. Ja więc spakuję się i pójdę w swoją stronę. Postawię gdzieś nowego bloga i postaram się tam zaimportować archiwum. Mogę zainteresowanym przysłać nowy adres.

    Wszystko musi mieć swój koniec. Dziękuję więc za wszystko. Kłaniam się w pas. Będę miło wspominać Joggera, gdzie tylu rzeczy się nauczyłem nawet tego nie zauważając... :)

  93. @trójkąt
    Niektóre blogi na Joggerze (np. mój) też już używają innych systemów komentarzy (Disqus, FB itd.) więc o standaryzacji w tej kwestii możesz zapomnieć. O nowych blogerach, zaczynających karierę na Joggerze, również - blogowanie już nie jest modne, nie ma co liczyć na znaczący dopływ świeżej krwi.

    I jeszcze jedno - biorąc pod uwagę liczbę chętnych do zaangażowania się, nie widzę realnej możliwości zbudowania sensownej platformy w ciągu miesiąca. Ba, w ogóle o działającą może być trudno...

  94. @d4rky, @sparrow:

    Co tak naprawdę Was powstrzymuje przed opublikowaniem kodu na przykład dzisiaj?

  95. @d33tah Kod jest rozłożony w różnych miejscach na serwerze i trzeba go zebrać do kupy, najlepiej z instrukcją gdzie co ma leżeć. W innym wypadku udostępnimy niekompletny,bezużyteczny blok kodu, którego nikt nie będzie potrafił odpalić

  96. Poza tym wypadałoby go wyczyścić chociażby z haseł i prywatnych danych, nie uważasz? :P

  97. @d4rky: rozumiem. Z drugiej strony ciut się boję, że przygotowanie działającego środowiska to dość ambitny cel i ostatecznie nic nie zostanie udostępnione bo opakowanie nie jest idealne. Osobiście, myslę że półśrodki też będą wartościowe.

    Co do haseł oczywiście się zgadzam ;)

  98. 'zebranie do kupy' to jeszcze nie 'działające środowisko' :-)

  99. @Jajcuś: zgadzam się, ale po prostu jestem optymistą i zakładam, że jeśli dostaniemy cokolwiek, to może uda się dużo wykombinować nie zawracając zbyt często tyłka d4rkiemu.

  100. @Jajcuś w planach jest zrobienie VMki vagrantowej tak, żeby każdy mógł odpalić u siebie vagrant up i mieć działającą kopie Joggera z pustą bazą. Nie rozwiąże to wszystkich developmentowych problemów, ale jeśli komuś będzie zależało to sobie poradzi.

    Problem w tym, że ludzie, my naprawdę nie mamy czasu! Informację o zamknięciu dostaliście w zeszłą niedzielę, nie sądzicie, że wypadałoby poczekać chociaż do następnego weekendu zanim zaczniecie znowu marudzić? :P

  101. @d4rky: Z mojej strony przepraszam... Po prostu sporo osób aż się pali do jakiegoś udziału w projekcie ;)

  102. Ależ ja nie marudzę. 'Zebranie do kupy' i 'kiedyś' to jest najwięcej czego bym od Was oczekiwał. Aż się dziwę, że komuś się chce w vagranta bawić :)

    I dobrze rozumiem, co to jest nie mieć czasu. Ja spokojnie poczekam, aż coś się z tego wykluje, lub nie.

  103. @Jajcuś Vagrant załatwia dwa problemy: trudność rozwijania platformy, która nigdy nie była w żadnych systemie kontroli wersji i potencjalny deploy na nowym serwerze dla mniejszej ilości osób jeśli ktoś będzie chętny. I tak żeby ten kod był używalny (a w innej formie open source nie wydam, bo to się kłóci z moim poczuciem dobrego smaku) albo żeby go zmigrować na inną maszynę jest to konieczne.

    A w najgorszym razie wezmę któregoś z was ochotnicy, podpiszemy jakiś bezpiecznie brzmiący papier (bo prywatne dane i zaufanie) i wam zapłacę za pomoc w poskładaniu tego. Jogger zmienił moje życie, jestem mu winien chociaż tyle.

  104. @d4rky: To już brzmi bardzo uspokajająco :)

  105. Jak tak czytam sobie te komentarze co jakiś czas, w większych porcjach, to myślę sobie, że wszelkie inicjatywy się chwalą, ale też nie są 100% pewne, że przeżyją, bo jak zostanie powiedzmy 3 zapaleńców, to nie napiszą/przepiszą Joggera w taki sposób, by miał wszystkie hot ficzery i odpowiadał użytkownikom. Nie mówię, że się nie da, sam bym pomógł w miarę możliwości, ale jakieś ryzyko niepowodzenia jest . (Sam kod, który umożliwiał mi przez 8 lat wylewanie swoich myśli do internetu, chętnie bym chociaż poczytał z czystej ciekawości i sentymentu.)

    Drugą drogą, jaką widzę (która nawet może robić za okres przejściowy, gdy nie powstanie "społecznościowo" poprawiony Jogger) to ten agregator. Tylko wtedy jakiś sensowny, czyli wystawiający API, do którego ktoś by się mógł dostosować, gdyby mu bardzo zależało. Takie coś mogłoby, z drugiej strony, odpowiadać za integrację ze Slackami i innymi bajerami, RSSy, podział na kategorie etc. Nie wiem, czy istnieje coś, co spełnia te wymagania, ale takie rozwiązanie podtrzymałoby (chyba) to, co Jogger miał/ma najlepszego - czyli społeczność.

    Zdaję sobie sprawę z faktu, że każdy ma swoje życie i ograniczone zasoby czasowe oraz z tego, że w powyższym wywodzie jest nadal mało konkretów ale uznałem, że warto dorzucić swoje 3,66zł :). Chyba powoli trzeba zacząć podsumowywać ile nas jest, co możemy, jakie opcje mamy i co, w ogóle, chcemy.

  106. @Kuc Wiesz, podział na kategorie przy kilkunastu, która kilkudziesięciu blogach to IMO overkill. Szczególnie na planecie, która z założenia jest agregatorem/drogowskazem, a nie miejscem, gdzie się regularnie czyta (od tego są czytniki RSS).

    Obserwując z boku:
    - nie pojawiła się nawet zbiorcza lista nowych adresów blogów (a widziałem, że parę osób się przeniosło),
    - brak listy narzędzi do przenosin
    - zero chętnych do pomocy (rycie dokumentacji i testy) w eksporterze do wordpressowego XML (klasy: dajesz eksport XML Joggera, dostajesz XML wordpressowy do importu). Zakładam, że istniejące narzędzia działają/i lub sobie wszyscy radzą.

  107. @rozie Na pewno nie wszyscy sobie radzą. Próbowałam przenieść kategorię 0 na wordpressa, dostałam listę błędóe courierem z czego nic nie zrozumiałam. Głównie, że PY.

  108. @siwa PY? Oraz: jakim narzędziem przenosiłaś? Ja powtórzę, XML wypluwany przez Joggera wygląda mi na sensowny, ale tak na szybko to nie znalazłem opisu formatu XML WP, więc nic nie ruszałem...

  109. @rozie: a w ogóle jesteś pewien że istnieje coś takiego? Bo ostatnio interesowałem się tym tematem i żadnego "oficjalnego" formatu nie znalazłem, dlatego wybrałem XMLRPC.

  110. Zdziwiłbym się, gdyby nie istaniło. Widzę https://en.blog.wordpress.com/2006/06/12/xml-import-export/ - stare, nie wiem czy aktualne, nie widzę opisu formatu (ale na przykładach też się spoko pracuje...).

  111. @rozie fakt, może się trochę zagalopowałem, ale może istnieje jakiś nowoczesny agregator, który ma poza podstawowa, jakieś fajne funkcje, które by się nam przydały.

    Co do narzędzi: to powiem brzydko, że pythonowy skrypt d33tah u mnie działa. Testowałem na swoim blogu i pomogłem jeszcze jednej osobie w migracji. Fakt, użycie może być trudne dla kogoś mniej technicznego.

    Co do formatu: myślałem jeszcze o BlogML bo to z założenia otwarty format właśnie do tego celu, ale jak tak pogooglałem, to słabo opisany i wspierany. W samym Wordpressie też są do tego tylko wtyczki pisane przez zapaleńców i nie wiadomo, czy działają. Raz mi się udało skorzystać w pomocy komuś w migracji z Bloxa na Bloggera, gdzie BlogML był stadium pośrednim. Narzędzie wyciągające wpisy z Bloxa zapisywało go do tego formatu i potem jakiś magiczny konwerter umiał to zamienić na Bloggerowy format. O dziwo, takie kombinacje zadziałały, dlatego zapadło mi to w pamięć.

  112. U mnie nie zadziałał i nawet nie zrozumiałam dlaczego.

  113. Dzięki za te parę lat ;)
    Skoro już tak być musi to trudno... co ma początek, ma też i koniec. A na koniec spytam - jak wyeksportować wszystkie wpisy? Ktoś wie? :)

  114. @siwa: mówisz o jogger2wordpress.pl? Jeśli tak - możesz powiedzieć jaki błąd Ci wyskakuje?

  115. Proszę uprzejmie:
    Traceback (most recent call last):
    File "/home/d33tah/workspace/joggerpl-tools/wordpress-import/main.py", line 130, in <module>
    Main().main(*sys.argv[1:])
    File "/home/d33tah/workspace/joggerpl-tools/wordpress-import/main.py", line 45, in main
    self.client = wordpress_xmlrpc.Client(url, login, password)
    File "/usr/lib/python2.7/site-packages/wordpress_xmlrpc/base.py", line 27, in init
    raise ServerConnectionError(repr(e))
    wordpress_xmlrpc.exceptions.ServerConnectionError: <ProtocolError for siwa.wordpress.com/RPC2: 301 Moved Permanently>

  116. Cios w samo serce, szczególnie gdy prowadzi się tu ze trzy nieaktualizowane od lat blogi.
    Moja ostoja i czytadło umiera.
    Ja do końca wierzę w rozsądek i to że czas nie weźmie ze sobą joggera do grobu, a nawet jeśli, to niech zostawią kod z dokumentacją co i jak i może powstaną zdecentralizowane, zmodyfikowane małe joggerki. Może ktoś się za to weźmie, może nie, ale przynajmniej zostawicie furtkę i możliwości na przyszłość dla kogoś z chęciami i czasem.

    Moim zdaniem warto zdecydowanie ratować to co jest, może i agonia, może i recaptha nie dziala(ale od czego mamy discuss), ale żal społeczność zabić (fakt, kiedyś aktywniejsza, ale nawet i obecnie to ewenement na skalę internetu).

    Brak czasu / pieniędzy w erze crowdfundingu to nie problem, nawet te 10-15 osób którym zależy myślę że zrzuciłoby się, na drobne dla klepacza kodu czy nawet firmy by go przepisać i uwspółcześnić, to bylibyśmy do przodu, zwłaszcza jeśli piszesz że to dość prosty, tylko zagmatwany kod.

    Ze wszystkich sił proszę administrację i starych wyjadacy, by robiono co można, by joggera uratować.

  117. @siwa: dzięki uprzejmości @kucyk, problem został zdiagnozowany i naprawiony ^^ Spróbuj jeszcze raz.

  118. Marudziłem, że nie ma nawet listy gdzie się ktoś przenosi, a parę osób nie czekając na dalszy rozwój wypadków wzięło sprawy w swoje ręce i zmigrowało samodzielnie.

    Szybko przejrzałem główną i zrobiłem listę w formacie stary adres spacja, nowy adres. Tylko te wpisy, które zauważyłem (nie zawsze dokładnie zaglądam w treść). To tymczasowe, może kiedyś opakuję w HTML, dodam feedy RSS czy zrobię planetę, na razie plik tekstowy.

    Gdybym kogoś pominął, to krzyczcie, czy tu, czy korzystając z kontaktu.

    Po namyśle - chyba github byłby lepszym miejscem na trzymanie tej listy. Przeniosę.

  119. Mój blog zostanie pod swoim adresem, choć jeszcze nie zdecydowałem co do technikaliów.

  120. @rozie: dobry pomysł. Może wrzuć to na Google Docs żeby każdy mógł się dopisać?

  121. Nie omieszkam się dopisać, kiedy tylko się zmigruję (a potrwa to jeszcze co najmniej parę tygodni. Tylko dajcie znać, gdzie ta lista. :)

  122. Ja bardzo dziękuję @d33tah za pomoc w migracji.
    Wordpress jest przyjaźniejszy niż myślałam...
    Tylko poziomów żal ;)

  123. Najlepsze lata się przypominają. Od dawna nie korzystałem z joggera, czasami wpadałem, żeby zobaczyć czy żyje i dziś tak samo i co ... umiera. Zrobiłem backup danych, raczej dla sentymentu, raczej nie będę się już nigdzie uzewnętrzniał.

  124. Ech. Też mi się łezka w oku kręci. Co ja tutaj czasu spędziłem, i do tej pory subskrybowałem (via jabber (choć gmailowy, ale zawsze)) kilka blogów... I gdzie ja teraz będę siwą czytał? ;( wyrypy czy tam rodzina patologiczna to nie to samo ;)

    No nic. Świat idzie do przodu. choć miło by było by pozostała wersja staryczna, albo jakaś planeta dalej grupująca takich fajnych pisarzy i ludzi :)

    Pozdrawiam, marmez, który joggerowców czytał od kilkunastu lat już, gdy nie było jeszcze nawet jabster.pl, tylko jabber.autocom.pl i kilka innych publicznych serwerów jabbera w Polsce :)

  125. @marmez ja się na razie ewakuuję na wordpressa i może nowa zabawka jest argumentem, żeby zacząć pisać regularnie.
    RSS działa ;)

  126. Dopisane kolejne pozycje.

    Co do Google Docs, nie, bo:
    1. Google.
    2. Do całkiem publicznego pewnie zaraz się spamerzy dopiszą.
    3. Github łączy kontrolę z możliwością dopisywania (ale nadal overkill).
    4. To co jest działa OK (wystarczy dać mi znać, to dopiszę).
    5. "Wyceniam", że jeszcze góra 5-10 adresów się pojawi. Wymieniać nie będę, choć mógłbym, pewnie z głowy nawet. ;-)

    1. Alergia? ;)

    2. Widziałeś kiedykolwiek spam w Google Docs? Serio pytam... Czy też chodzi Ci o adresy tych kilku blogów na Joggerze które były, hmmm, lekko poza społecznością? ;)

  127. Ad 2. Nie widział, bo nie używa, to chyba jasne? :p

  128. Nie mam alergii, używam Google Docs. Niestety wieszanie otwartych plików, żeby się ludzie dopisywali trzeba by zrobić moderowanym formularzem, bo wesołkowie dopiszą prezydent.pl, a skasują co ważne. Więc obstawiam, że Rosie nie mówi o spamie, tylko o szkodnikach.

  129. @rozie: sorki, ostatnio nie doczytałem że proponujesz Github. Pomysł mi pasuje.

  130. Mówimy o kilku do kilkunastu linijkach tekstu. GH to też IMO overkill. ;-)

  131. Może jakiś pożegnalny Jogger Meeting w którymś z większych skupisk aktywnych joggerowców?

  132. Czy komentarze tez zostana wyeksportowane ? w wielu przypadkach sa integralna częścią danej strony i jej uzupełnieniem ??

  133. @wolvverine:

    Tak, ale na takie pytania wolę odpowiadać w komentarzach tutaj:

    http://d33tah.net/2016/02/23/jogger2wordpress-pl-latwe-przenosiny-na-wordpressa/

    @jogger meeting: możliwe, że byłbym zainteresowany ;)

    @rozie: meh, moim zdaniem lepsze takie narzędzie niż żadne :P

  134. :( :( :( :(

  135. No to jak, kroi się jakieś podsumowanie? Bo wiecie za chwilę będzie trudno ciągnąć wątek gdyż ponieważ… nie będzie gdzie :D

    Rozumiem, że opcja przy której jest mało pracy ale za to jest mało jazzy (wieloużyszkodnikowy WP w domenie jogger.pl i ukierunkowanie hakierów raczej na wtyczki do WP w stylu jabberowego bota czy wyciąg gęstego do jakichś techblogów) odpadają … no bo nie są jazzy.
    Spoko, rozumiem :D

    Ale jeśli inaczej to wiecie … może warto rozważyć uruchomienie jakiegoś miejsca gdzie tę tutaj dyskusję można kontynuować… znaczy w kwietniu i później. Inna rzecz, że gdyby bot nie pingał … :D

  136. Jogger to jednak zawsze trochę więcej niż *.jogger.pl było. Patrząc tylko na wpisy na pierwszej stronie, ~połowa jest w zewnętrznych domenach. No i całkiem sporo osób i tak już się wyniosło.

    Mniej roboty i większy zasięg: planeta.

  137. Trzy tygodnie od publikacji wpisu, dwa i pół tygodnia do zamknięcia, a tu ani nic nie ustalone, ani postępów w jakimkolwiek kierunku nie widać. Jeszcze trochę, a jedyną realną czasowo opcją pozostanie zrobienie listy linków do blogów i w ten sposób dylemat sam się rozwiąże. Panowie (i panie), zdecydujmy się na coś, dopóki jeszcze możemy.

  138. @Cichy Bez paniki.
    1. zamykać mają na początku kwietnia, nie pierwszego
    2. napisali, że będzie opublikowany kod źródłowy
    3. myślą o wersji read only

    Raczej stanie na planecie z tego co widziałem w wątku. Powtarzać się nie lubię, więc nie będę. A lista już jest robiona (link we wcześniejszym komciu).

  139. A może i ja poproszę o dopisanie do listy... Całego notatnika z radiowiec.jogger.pl nie przenoszę, jak to będzie z pisaniem we własnej domenie - zobaczę, ale pewnie część wpisów pod adresem blog.radiowiec.eu zachowam (choćbym miał pozostać przy przekierowaniu).

  140. No ja byłam z Wami tylko dwa ostatnie lata, ale były to znacznie lepsze lata niż na mojej poprzedniej platformie blog.pl

    Wielkie dzięki za wszystko, poznałam tu fajnych ludzi, z którymi ciekawie polemizowałam i bardzo podobała mi się kameralna atmosfera tego miejsca.

  141. Ehh... Przeczytałam Wasze komentarze. Nieźle się tu bawiliście przez te 13 lat ;)

    Też poproszę o dopisanie mnie do listy, jeśli ktoś będzie moimi wypocinami zaciekawiony. Nowy blog lottamowi.wordpress.com

    P.S.
    Przeniosłam się dzisiaj dzięki Waszemu narzędziu, o którym napisał deeth. Nie wiedziałam, że to może być takie proste...

  142. Słabo. 6 pozycja w top-userów ever, 2440 wpisów leży i starzeje się.
    Kawał sporej historii życia pójdzie do grobu, choć odratowanie bloga samego w sobie już proste nie będzie - serwis imageshack którego używałem pogrzebał podpinane zdjęcia.

    Dziękuję wszystkim za wszystko, co miało tu miejsce.

  143. Wszystko co dobre, kiedyś się kończy... Patrzę w komentarze, i rozpoznaję was wszystkich, pamiętam zawzięte dyskusje... :)

    Fajnie było!

  144. Ponieważ coś napisałem i zacząłem robić listę (link wyżej - poszła aktualizacja, jakby kogoś brakowało na liście, to proszę o kontakt), a także pojawiły się głosy wątpiące, czy planeta w ogóle będzie to odgrzebałem stare konfigi i skrypty. Zakląłem.

    Potem zainstalowałem planet venus i zakląłem wiele razy... Ostatecznie odpaliłem COŚ. Wersja bardzo ogór, ale mi się podoba, na pierwszy rzut oka. <del>Poza tym, że zdjęcia się nie skalują i rozjeżdża się przez to w bok. Jakby ktoś znał stosowną magię w CSS, to poproszę. Jak nie, to może kiedyś doczytam i poprawię. Jakby wycentrowało foty, to dla mnie mogłoby zostać.</del>

    Wygenerowane jest jednorazowo i poglądowo (nie ma wszystkich RSS z linków, zwł. pominąłem te linkujące do Joggera, by nie poprawiać). Oglądać można na https://zakr.es/ planetjogger/ (usuń spację).

    Widoczne problemy: kradnie content (temu nie daję działającego linka). Chyba jak dodam noindex w stosownym meta, to wystarczy? Kolejne: kradnie subskrybentów. Mógłbym nie generować feedu, ale IMO to bez sensu.

    Opinie/uwagi/zauważone błędy poproszę tutaj.

  145. Wygląda całkiem fajnie. Moim zdaniem, gdyby poprawić te niuanse i dodać jakiś nagłówek (co by przypadkowy przechodzień wiedział co to), to by było już całkiem dobrze. Zastanawiam się tylko, czy można/trzeba to dzielić mocno na daty, czy do czytania nie byłby lepszy taki ciągły stream, jak jest (jeszcze) na głównej Joggera.
    Co do fotek, to te szersze skalują się do całej szerokości akapitu z tego, co widzę i proporcjonalnie wysokość dostosowują.

  146. No nagłówki, kodowania itp. to detale. Skalowanie dorobiłem (czyt.: zgooglałem). ;-)

  147. Heh, sam zacząłem to dzisiaj też robić, dobrze że już nie muszę ;)

    Uwagi na pierwszy rzut oka: nie oddzielać dat, ale bardziej oddzielać poszczególne wpisy (i.e. używać <hX> na tytułach wpisów, zamiast dat).

  148. @rozie, to jest genialne.

  149. @rozie
    "Nie możesz teraz wejść na stronę zakr.es, bo wysłała ona zaszyfrowane dane logowania, których Google Chrome nie może przetworzyć." (NET::ERRCERTINVALID)

  150. @Cichy SOA#1 (Fx, Chromium, Opera Beta, Midori). Komunikatu nie rozumiem, bo żadnego logowania nie ma, a tym bardziej nie w tę stronę. Zatem bądź tak dobry i zdebuguj OCB Twojej przeglądarce lub użyj innej. Jedno co widzę, to obrazki po HTTP, no ale tak już są publikowane przez autorów, więc #cojamogę? Poza tym, to tymczasówka, wielowymiarowo.

  151. Wygenerowana nowa wersja. Wywaliłem podział datami, H2 na tytuł wpisu. W ogóle nie dawać żadnych dat (jak teraz)? Są pierwsze bugi: zawsze(?) dostaję ERROR:planet.runner:Error 500 while updating feed https://atwa.us/feed/ Nie debugowałem jeszcze. Wkrótce (muszę przeczyścić z hardcoded rzeczy i jakiś opis dać) wrzucę pliki na GitHub, żeby każdy mógł się bawić nanosić poprawki.

  152. Wygląda znajomo i przyjaźnie. Tak trzymaj! :)

  153. @rozie: żeby było mniej "na kolanie" możesz tam dorzucić jakiegoś bootstrapa albo trochę bardziej ostylowanego bootswatcha (np https://maxcdn.bootstrapcdn.com/bootswatch/3.3.6/paper/bootstrap.min.css). Jak do tego zmniejszysz font nagłówków i zamiast ul/li dasz divy wrapnięte w klasę .panel to powinno wyglądać trochę bardziej ludzko.

  154. Dla mnie bomba. Co do oCSSowania i ogólnego wyglądu - layout joggera, jakkolwiek oczywiście nieresponsywny, na klasycznym monitorze czytało mi się bardzo przyjemnie, więc może coś w ten deseń?

  155. Bootstrapy itp. - ale po co, skoro wygląda... OK? Ja prawie rozumiem, co do mnie mówisz, natomiast grzebaniem we frontendach generalnie się przydzę. Tabelek nie ma, wyświetla się OK i nawet w miarę się waliduje (co złego, to z zewnątrz!). To samo z wyglądem Joggera. TBH, on słabo na komórkach działał... Ale będzie GH, będziecie się mogli wykazać. ;-) Zmiany: zdjęcie https z linka, który rzucał 500 rozwiązało problem (dunno why). Szerokość jest procentow

  156. Ojtam frontend, CSSy … znaczy tak to ważne, ale jak jest RSS to właściwie… :D Swoją szosą jak o funkcjonalności to drugi RSS w którym byłyby tylko skróty wpisów, mniej by po oczach dawało. Ale to też mało istotne.

    BTW coś mi jeszcze przyszło do głowy. Jest planeta, jak rozumiem pojawić się tam mogą nowe blogi z korzeniami tutaj. A później co? Każdy kto się zgłosi, czy nikt? Tak wiem, to na tym etapie najmniej ważne ale jakoś tak mnie walnęło między oczy jak podpinałem do czytnika.

  157. Skróty są chyba wykonalne, tj. coś mi mignęła taka funkcjonalność w planecie, ale się nie wczytywałem. No i nie wiem, czy można łatwo podzielić skróty w RSS, pełne na głównej. I ogólnie chyba mniej wpisów będzie na głównej. Co do zasad dodawania to jest dobre pytanie.

  158. Nie wiem, czemu mi to nie chce banglać w domu, podobnego błędu nigdy nie miałem, ale skoro tymczasowe, to pies drapał. W pracy zobaczyłem i jestem jak najbardziej na tak - z paroma uwagami:

    1) przycinanie wpisu do najwyżej 2-3k znaków to konieczność
    2) obrazki i inne takie bym wycinał, tak jak teraz na Joggerze - co najwyżej dodając tekst z alta, jeśli jest zdefiniowany
    3) layout jak dla mnie mógłby być nawet w 100% zerżnięty z Joggera, jeśli zarząd nie ma nic przeciwko - nie trzeba zmieniać tego co dobre
    4) nie ma mnie na liście!

  159. https://github.com/rozie/PlanetJogger - zgodnie z zasadą power to the people, teraz każdy może sam nanosić poprawki. Proszę o pull requesty.

    BTW coś mi jeszcze przyszło do głowy. Jest planeta, jak rozumiem
    pojawić się tam mogą nowe blogi z korzeniami tutaj. A później
    co? Każdy kto się zgłosi, czy nikt?
    Przemyślałem. IMO nikt. To ma być żywy pomnik (hrhr), a nie kontynuacja/rozwój serwisu.

    @Cichy
    Ad. 1 - Nie przypuszczam; mi się podoba jak teraz, ale patrz pierwszy akapit.
    Ad. 2 - Mi się bardziej podoba z obrazkami.
    Ad. 3 - Obecną główną Joggera na mobilkach można OKDR, więc nawet nie widzę sensu w portowaniu szablonu (ale patrz pkt 1). Pewne nawiązania (faviconka, banner górny i żarówka) IMHO powinny się znaleźć w finalnej wersji, póki co nie jest znana licencja, więc chwilowo odpuszczam i czekam na zapowiedzianą publikację kodu. O innych można pomyśleć (np. nazwa na błękitnym tle i na dole lista źródeł białe na czerwonym), ale jak znam życie mało kto będzie korzystał inaczej, niż via feed, jednak.
    Ad. 4 - Nie robiłeś jawnej deklaracji (albo mi umknęła), więc nie dodawałem. To się akurat łatwo poprawia. ;-)

  160. No żywy pomnik jest spoko… :D Tylko jak tak to ponieważ zgadzam się, że mało kto będzie korzystał inaczej niż przez RSS to czy nie lepiej zaspokajając potrzebę zachowania layoutu ograniczyć się do nagrobka…

    To był joggerm na joggerze była siwa
    o taka była: http://web.archive.org/web/*/siwa.jogger.pl teraz siwa jest tu: https://siwa.wordpress.com/

    i tak po kolei… (siwa sorry, że zostałaś przykładem ale akurat miałem otwarte w zakładce obok i tak wyjszło :D).
    Też pomnik, mniej żywy ale … :D

    A żywy pomnik też na zimno i jeśli się uda, pewnie się nie uda ale może dałoby się zrobić np techbloga od nowa jakoś tak, żeby działał. Ale nawet nie wiem co mam na myśli tak sobie piję piwo i pierdzielę ;-)

  161. @rozie, mnie się podobają pomysły Cichego. Jeden z użytkowników Joggera napisał u siebie najdłuższy tekst blogowy, jaki widziałam w życiu. Nie pamiętam kto to był, ale tekst był o tym, jak oszczędzać na kupowaniu w internecie. Ciągnął się niemiłosiernie (choć akurat część z kupowaniem elektroniki za granicą mnie zainteresowała :D ). Jestem za tym, żeby pokazywać tylko fragment najnowszego wpisu.

    A szablon głównej Joggera byłby fajnym pomysłem. Może warto to przemyśleć. Suweren prosi :P

  162. Rzuciłem okiem na Planet Venus. Nie wygląda to dobrze. Projekt jest stary i nieaktualizowany (chociaż, jak widać, coś działa, a rocket science nie jest wymagany). Niestety, nie działa SNI stąd był problem z pobieraniem jednego z feedów. Niby jest filtr do skracania wpisów i nawet wg opisu umie usunąć obrazki i wsadzić zawartość alt, ale... niekoniecznie można go uruchomić dla body:

    Templates written using htmltmpl or django currently only have
    access to a fixed set of fields, whereas XSLT and genshi
    templates have access to everything.

    Dokumentacja/przykłady są szczątkowe i miejscami sprzeczne, ale i tak polecam sklonowanie oryginalnego repo (dodałem linka w README) i szukanie przykładów tam (grep -ir FTW!).

    Dodałem TODO z priorytetami. Dla jasności czytamy to tak: HIGH - zrobię, MEDIUM - pewnie kiedyś zrobię, LOW - jak wy nie zrobicie, to nie będzie.

  163. @rozie
    Wszystko inne jest do dyskusji, ale przycinanie wpisów to absolutna konieczność, jeśli to się ma nadawać do czytania. Nie widzę najmniejszego sensu w pokazywaniu na głównej całego tekstu o długości rzędu 20 KB - kogo on interesuje, ten może sobie kliknąć, a reszta nie będzie musiała scrollować fafnastu ekranów w poszukiwaniu końca notki, co jest wybitnie denerwujące (zwłaszcza jeśli takich notek jest na głównej kilka).

    A co do obrazków, to niektórzy mogą mieć blokady na hotlinkowanie, a zawartość obrazka może być NSFW, więc obstaję przy ich wycinaniu.

  164. @Cichy W związku z absolutną koniecznością i obstawaniu (stanowczym zapewne), wierzę, że uda Ci się to zrobić. Kiedy mogę spodziewać się pull requesta?

  165. Jak tylko nauczę się Ruby'ego;-).

  166. @cichy Ależ nie musisz, to zdaje się jest w pythonie. ;-)

    BP NMSP

  167. @rozie: Nie wiem czy kwalifikuję się do dodania do listy/planety jako ktoś kto blogował w 2007, a potem się wyniósł na swoje i tylko podglądał pozostałych joggerowiczów, ale jeśli tak, to poproszę.

  168. @Cichy It's a Python, honey. Czekamy.

    @barthalion IMVHO łapie się każdy kto miał bloga na Joggerze i nadal bloguje. Dodany do listy, feedy zaktualizuję niebawem.

    Tak w ogóle, ponieważ dyskusja trochę zmarła, nie ma nie tylko pull requestów, ale nawet forków (ja wiedziałem, że tak będzie aha, aha...), to dodałem aktualizowanie strony z crona (noindex i noarchive od jakiegoś czasu są). Co 30 minut.

  169. OK, Pythona znam ciut powyżej poziomu hello world, więc może dam radę coś zdziałać - ale to dopiero jak wrócę z urlopu, bo na netbooku ani Pythona, ani Gita, ani w ogóle.

  170. Oj no, ja mam ogwiazdkowane i tak sobie czytam czy rozumiem i przymierzam do pullrequesta i pobawienia się. :P
    Szkoda, że template djangowe są okrojone, bo chyba większość punktów dałoby się załatwić filtrami i sam kod IMHO byłby bardziej czytelny.

  171. Tak zupełnie serio, to nie trzeba nic w Pythonie pisać - wystarczy rozkminić konfigurację istniejącego softu i ew. pobawić się frontendem (CSS, template).

  172. Dzięki za tych parę lat. Szkoda że to już koniec, ale rozumiem was.

    No i powodzenia! :)

  173. Lista URLi rozbudowana (dodany feed i name) i wrzucona na GH. Więcej (wszystkie działające, mam nadzieję) blogów na planecie testowej. Od teraz kolejność alfabetyczna.

  174. @rozie możesz dopisać również mój blog przeniesiony na daromaar.wordpress.com

  175. (Dzięki @wariat za ten pomnik ;P
    Ale obejrzałam jak mój blog wyglądał 13 lat temu i zaśmiałam się.
    Kilku szablonów już nie pamiętałam ;)

    @rozie powieś gdzieś (u siebie?) linka to tych poprzenoszonych blogów, bo ryc przez 175 komciów smutno.

    BTW -- na czym stanęło?
    Zostaje wersja zamrożona? Znika?

  176. @siwa: zerknij na koniec tego pliku: https://github.com/rozie/PlanetJogger/blob/master/planet-jogger.ini

  177. Panno kwadratowa!
    Ależ Wy jesteście obmierzłą nerdozą. Za to lubiłam joggera :D
    (Dzięki)

  178. @siwa Ale którego linka? I gdzie "u mnie"? Do planety (chwilowo można oglądać wersję testową na: https://zakr.es/planetjogger ) czy do listy blogów? https://github.com/rozie/PlanetJogger/blob/master/jogger_migration.txt (tak, całkiem już na GH przeniosłem). Ogólnie na https://github.com/rozie/PlanetJogger masz wszystko.

    Nie stanęło specjalnie na niczym, właściciele ostatnio milczą - czekamy na zapowiedzianą publikację kodu joggera i liczymy na uwolnienie grafik. Co dalej i kto robi? Dunno. Planeta jest w takim stanie, że łatwo może przejąć to każdy z dostępem do shella. Może zostać u mnie, jak pisałem, to są jakieś orzeszki jeśli chodzi o zasoby, a serwer i tak mam - wystarczyłoby dodać stosowny rekord NS i resztą się zajmę. Ale równie dobrze mogą to zrobić sami właściciele, jeśli chcą.

  179. "Obmierzła nerdoza" <3

  180. Dziękuję za koleżanki, kolegów i te inne dziewczyny ;) .
    Oraz wszystko inne.
    Było fajnie i miło.
    Nie mam tyle czasu co kiedyś.
    Jeszcze nie wiem co dalej.
    Może kiedyś nawet zdecyduję się na konto na FB, bo na WordPressie już mam.

  181. A wiki ktoś może sklonował?

  182. Przyszedłem się pożegnać, dzięki sparrow za całą pracę. Spotkałem tutaj wiele wartościowych osób, z którymi po 12 latach wciąż mam kontakt :)
    Łezka się w oku kręci.
    Ciąg dalszy mojej historii na http://sukcesstrony.pl

  183. @lemiel Daj adres do WP? Oraz: dodać do planety? Pytam, bo się nie chwalisz.

    Wiki - nie klonowałem. W sumie - po co? Użyteczność będzie zerowa przy braku Joggera.

  184. Dziękuję za wspólny czas.

    Edit: To dobre 12 lat.

  185. A więc to naprawdę koniec joggera. Bardzo mi z tego powodu przykro. Jeszcze raz dziękuję społeczności za wspólne lata. Zgodnie z regułą podkoloryzowania tego co już minęło, muszę powiedzieć, że nawet trolle mieliśmy fajniejsze niż gdziekolwiek indziej. :-) Będę Was śledził przez https://zakr.es/planetjogger/ i mam nadzieję, że spotkamy się w Internetach jeszcze wiele razy.

  186. Taki pomysł/prośba.

    Przejrzałem wstępnie mój czytnik RSS w poszukiwaniu blogów z Joggera. Było to u mnie o tyle proste, że miałem osobną kategorię, ale przejrzę całość. The point is: część ludzi wyniosła się dość dawno temu i ma blogi... nie całkiem martwe, albo wręcz żywe. IMHO warto dodać także je do planety, oczywiście jeśli autorzy wyrażą chęć. Czyli: bierzemy kontakt i piszemy maila z namiarem na ten wątek i wyjaśnieniem OCB. Następnie uzupełniamy stosowny plik.

  187. Szczerze, jak ktoś się wyniósł, to jest większe prawdopodobieństwo że wciąż mu się chciało ;)

  188. Zalogowałam się, żeby podziękować i się pożegnać. Ostatni wpis popełniłam dwa lata temu i raczej już nie wrócę.
    Dziękuję za tyle wspólnych lat i znajomości, które tu zawiązałam :)
    D4rky jak ja Cię dawno nie widziałam!
    Tyle wspomnień...
    Dzięki za wszystko, ściskam i pozdrawiam!

  189. No cóż... szkoda, rzadko zaglądałem, rzadko pisałem ale nawet w tych swoich epizodycznych wizytach czerpałem z tego przyjemność ze względu na ludzi którzy się tu zgromadzili. Możliwe iż na wp się przeniosę i będę ze swoją stałą bliską zgonowi częstotliwością pisać.

  190. @rozie

    The point is: część ludzi wyniosła się dość dawno temu i ma blogi... nie całkiem martwe, albo wręcz żywe.

    W sumie to nie chciałem się wciskać między wódkę, a zakąskę... ale co mi tam (:
    Byłem na Joggerze kilka lat. Ten okres w moim życiu był mi potrzebny, spełnił swoje zadanie i za to dziękuję wszystkim tutaj. Teraz jestem już na innym etapie mojego życia. W sieci udostępniam muzykę, którą kocham. Jeśli kogoś to interesuje to znajdzie mnie tutaj:
    tr3b0rj.tumblr.com

  191. @rozie
    Pomysł z odezwaniem się do byłych joggerowców popieram, w wolnej chwili chętnie popatrzę, kogo warto zaczepić - tylko się zgadajmy, kto i jak ma to robić, żeby się nie okazało, że zaczniemy obaj atakować tych samych ludzi, albo co.

    Co do planety - znalazłem w końcu chwilę, żeby pogrzebać w dokumentacji i widzę, że faktycznie powinno wystarczyć takie coś w configu:

    [Planet]
    filters = excerpt.py?width=1500&omit=img

    Z tego co wyczytałem, filtry są odpalane przy dodawaniu, a nie przy renderowaniu, więc zadziała to tylko na nowe wpisy. Parametr width oczywiście do wyskalowania, ale wydaje mi się, że przy obecnym rozmiarze czcionki 1500 będzie akurat, żeby skrót się mieścił na jednym średnim ekranie. Drugi parametr zastępuje obrazki altami - wierzę, że po wpisie zone'a o korkach analnych nie będziesz już się upierać przy wyświetlaniu obrazków na głównej;-).

  192. Jeszcze trzeba dodać filter_directories żeby znalazł ten skrypcik. W debianowej instalacji jest w /usr/share/planet-venus/filter ale... u mnie nie działa. Właśnie teraz spróbowałem i wpisy są jakie były. Może coś źle robię, nie wiem. Wyczyściłem katalog roboczy i wyjściowy i nadal mam to samo.

    Też coś tam dziergam, gdy mam czas i chęci. W tematyce filtrów, w dokumentacji jest, że to skrypty, które dostają coś na stdin i wypluwają na stdout. Nie wspomnieli tylko, że dostaje się feed i trzeba wypluć poprawny feed po modyfikacji, bo potem burzy się coś dalej. Taka sugestia, gdyby ktoś też chciał grzebać. Jeszcze coś tam podziałam w tym temacie jak się ogarnę z XMLami i namespace'ami.

  193. @Cichy Nie widzę takiego ryzyka w praktyce - jak pisałem, ja już swoją część zrobiłem, zresztą IMO jak tylko ktoś się odezwie, to trafi na listę...

    Skracanie - pisałem o tym. Tyle, że nie działa i nawet cytowałem prawdopodobną przyczynę. Więc nie pisz proszę, co powinno wystarczyć, tylko zrób pull requesta z działającą, sprawdzoną wersją.

    Co do wyświetlania na planecie, to nie mam oporów. Tzn. albo blog nadaje się na planetę w całości, albo nie nadaje się wcale. Nie widzę powodu, by jakoś specjalnie traktować obrazki, a ignorować tekst pisany. Lub odwrotnie. Ew. można używać jakiegoś innego, niż domyślny, kanału RSS (pull request pls!).

    @Kuc Welcome to the club. Plus mój komentarz z 24. marca polecam - po prostu i zwyczajnie może się nie dać (z tym template).

  194. @rozie czytałem i dlatego właśnie zacząłem gmerać głębiej. Ogólnie wiosek jest taki, że da się. Mój testowy filtr w pythonie potrafi zamienić wszystkim wpisom tytuły. Teraz, tylko i aż, trzeba się dokładnie przyjrzeć formatowi, bo treści wpisów czasem lądują w jednym tagu, czasem w innym plus może przekazywanie parametrów do filtra żeby było już zupełnie elegancko. Coś będę gmerać w wolnym czasie i zobaczymy, co z tego wyjdzie.

  195. rozie: dzięki, ale póki co nie mam pewności czy będę pisał itd., jak zdecyduję to się odezwę, może wciąż będzie w ofercie. ;)

  196. @D4rky, @Sparrow - czy jest już znana "oficjalna" i konkretna data zamknięcia całej platformy? Ile jeszcze czasu pozostało na przenosiny?

    @All, czy są już konkretne, najlepsze, sprawdzone albo może jakieś "prawie oficjalne" sposoby na przenosiny? Wątek długi, pomysłów przewinęło się mnóstwo, a na blogach jednych i drugich pojawiają się informacje o tym, czy tamtym sposobie. Dlatego pytanie do bardziej wtajemniczonych — który sposób polecacie, żeby był prosty, skuteczny i jak najbardziej bezproblemowy? A może jest jakaś lista linków do różnych sposobów w zależności od potrzeb? Poratujcie, bo to już tuż, tuż...

  197. @konieckropka - zrób eksport bloga to XMLa a potem pilnuj jak oka w głowie, resztą będziesz się martwił później.

  198. Heh, właśnie dziś zacząłem pisać i... skasowałem komcia. No news is good news. Chociaż źródełek nie widać i to martwi.

  199. @konieckropka Masz przypiętego na głównej posta z narzędziem do eksportu do WP. AFAIK przytłaczająca większość korzystała właśnie z tej metody. Ponoć działa i dobry support.

  200. Dzięki za porady ;)
    Tak, oczywiście widziałem ten post... Z braku rozwiązań można i przenieść na WordPressa, ale wolałbym jednak akurat tego uniknąć. Chyba większość osób, która swego czasu założyła joggera kierowała się tym, że "wszystko, tylko nie Wordpress", więc to takie z deszczu pod rynnę — z całym szacunkiem do systemu jakim WP się stał przez ostatnie parę lat.

    Tak więc — szczerze mówiąc — liczyłem na jakieś inne rozwiązania, o ile są.

  201. @konieckropka Lekko licząc 90% poszło na WP. Można zrobić kopię statyczną gotową do wyświetlania (wyżej pisałem) i... chyba tyle. W ogóle gdzie (jaka platforma) chcesz się przenosić?

  202. Moje myśli krążą wokół jakiejkolwiek innej platformy najbardziej zbliżonej do joggera. W lutym i marcu tutaj, wśród komentarzy przewijały się różne pomysły przepisania/odgrzania samego joggera. Marzeniem by było coś w tym stylu. Jasne, postawienie WordPressa na własnym serwerze to chwila, ale jednak wtedy każdy przechodzi "na swoje" i sobie rzepkę skrobie. A jednak na joggerze każdy mając własne podwórko, własne kredki, miał mnóstwo sąsiadów — każdego ze swoim podwórkiem, nieodgrodzonym żadnym murem, płotem czy nawet bramką, otwartym dla prawie każdego ;)

  203. @konieckropka Czyli po prostu nie wiesz? ;-)

  204. @rozie, gdybym wiedział, nie zadawałbym tylu pytań :)
    Po prostu liczyłem, że jest już wśród nas jakaś popularna alternatywa dla joggera (pewnie gorsza, ale cóż) i że istnieje możliwość eksportu naszych joggerków na taką właśnie platformę. Dlatego trochę mnie zmartwi, jeśli faktycznie te 90% okaże się prawdą :(

  205. @konieckropka Możesz policzyć ludzi z planety https://zakr.es/planetjogger/ - większość WP widać gołym okiem. Z czego kojarzę, że mało kto po ogłoszeniu zamknięcia przechodził gdzie indziej... Po prostu nie było zapotrzebowania na eksporter do innej platformy. I większość innych obsługuje import/eksport WP. I rozpęd. Więc w sumie nie wiem co Cię martwi. :-)

  206. Automaciej napisał eksport z tego XML do Markdown z organizacją jak dla Hugo. W parę minut przystosowałem to do PhDoc, więc powinno się dać do każdego innego systemu który przyjmuje wpisy jako pliki .md. Ale osobiście polecam Hugo, jest po prostu wygodne. Wygenerowaną stronę można serwować z kartofla i nie martwić się nigdy bezpieczeństwem żadnego kodu PHP.

  207. Więc... Co dalej z joggerem?

  208. Trwa w zawieszeniu…

  209. Wygenerujcie statyczne strony wszystkich wpisów, dołączcie reklamy i nadal udostępniajcie na byle serwerze to pewnie się utrzyma z reklam :) I może nawet dochód przyniesie, a fajnie, że jogger nie zniknie i do archiwalnych wpisów będzie można zajrzeć, olać dynamiczne możliwości...
    i przy okazji moglibyście tez udostępniać zipy wszystkich kont użytkowników bo niektórzy mogą się skapnąć po latach że znikło... wraz z ich wpisami...

    Z resztą pewnie na to wpadliście, dużo roboty powyższe nie powinno kosztować.

Komentowanie tylko dla zalogowanych